• La promesse de l'aube

Romain Gary

44.90
szt. Do przechowalni
Wysyłka w ciągu 24 godziny
Cena przesyłki 0
Odbiór osobisty Kraków 0
Odbiór w punkcie Orlen 0
Odbiór osobisty Kraków 0
Paczkomaty InPost 13.9
Kurier Inpost 13.9
Kurier Inpost - pobranie 15
Poczta Polska 16
Dostępność W magazynie
ISBN 9782070363735

Darmowa dostawa !

Obietnica poranka" to jedna z najbardziej wzruszających i pięknych książek poświęconych matce jakie kiedykolwiek zostały napisane. To subtelna opowieść o kobiecie wielkiego serca i niezwykłych przymiotów charakteru, chociaż niepozbawionej wad i śmiesznostek, zdecydowanej zrobić wszystko, aby osiągnąć cel, jaki sobie postawiła w życiu. Jej syn będzie kiedyś wielkim bohaterem, generałem, wspaniałym francuskim pisarzem i ambasadorem Francji. Dla niego ona była wszystkim co miał, jego największym skarbem, ale też i przekleństwem. Przez całe swoje życie będzie się starał sprostać jej marzeniom, zrealizować plany jakie przed nim nakreśliła, zdążyć przed jej śmiercią, aby zobaczyła, że życie, które mu poświęciła nie poszło na marne...


Romain Gary, urodzony w Rosji, lata dzieciństwa spędził w Wilnie i Warszawie, po czym znalazł się wraz z matką we Francji. Podczas wojny służył w lotnictwie francuskim, po wojnie był konsulem francuskim w Kalifornii. Ta właśnie część życia dostarczyła mu inspiracji do napisania w 1960 roku Obietnicy poranka, książki w dużym stopniu autobiograficznej, a zarazem jednej z piękniejszych opowieści o matce i synowskiej miłości.

Wydawca: Gallimard
Seria: folio
Autor: Romain Gary
EAN / ISBN: 9782070363735
Oprawa: miękka
Format: 10,8cm/17,8cm
Stron: 464

« - Tu seras un héros, tu seras général, Gabriele D'Annunzio, Ambassadeur de France - tous ces voyous ne savent pas qui tu es !
Je crois que jamais un fils n'a haï sa mère autant que moi, à ce moment-là. Mais, alors que j'essayais de lui expliquer dans un murmure rageur qu'elle me compromettait irrémédiablement aux yeux de l'Armée de l'Air, et que je faisais un nouvel effort pour la pousser derrière le taxi, son visage prit une expression désemparée, ses lèvres se mirent à trembler, et j'entendis une fois de plus la formule intolérable, devenue depuis longtemps classique dans nos rapports : - Alors, tu as honte de ta vieille mère ? »